Inwestorzy, którzy na początku roku zajęli długą pozycję na złocie, na razie mają powody do zadowolenia. Cena tego kruszcu podskoczyła o około 5 proc. i oscyluje przy psychologicznym poziomie 1100 dolarów za uncję. Graczom, którzy dalej obstawiają wzrost cen złota, analitycy radzą jednak zachować ostrożność, tym bardziej że obecny ruch to tylko chwilowa korekta w trendzie spadkowym.
Bezpieczna przystań dla zbłąkanych inwestorów
Teoretycznie dla złota nastał idealny czas. W momencie zawirowań na światowych rynkach, z którymi mieliśmy ostatnio do czynienia, kruszec ten traktowany jest jako bezpieczna przystań. W tym kontekście ostatni wzrost ceny nie jest więc wielkim zaskoczeniem.
– Większość inwestorów w dzisiejszych czasach patrzy na złoto jedynie jako aktywo rezerwowe w momentach wzmożonego ryzyka na rynkach, wobec czego w ostatnich latach notujemy nieustanny trend spadkowy ceny kruszcu z niewielkimi korektami, które związane są właśnie ze wspomnianymi wydarzeniami – mówi Michał Stajniak, analityk surowcowy XTB.
– W...